UNNA Germany

001
UNNĘ reprezentuje OSIOŁ .

Miasto położone w Westfalii,niedaleko granicy z Holandią.
Liczy 67.000 mieszkańców,sporą liczbę Polaków ze Śląska.
Urocze,ciasne,o wąskich uliczkach,
z oddechem minionych ponad  1000 lat.
Dominuje zabudowa pruski mur.
Wiele zachowanych budynków z przełomu XVII-XVIII,w bardzo dobrym stanie.
Świetnie się tam czułam,bo wszystko było prawdziwe,wiekowe.

Wiele miast niemieckich używa jako symboli ,zwierząt:
i tak :
Dortmund ma skrzydlatego nosorożca.
Berlin niedźwiedzia,
Hamburg przewoźnika wody,
Hamm słonia.
Zons świnię.
Unna osła,

ten ostatni, to z powodu upartego charakteru mieszkańców.
Tego porównania  pierwszy raz użył w 1804 John Maurice.
A współcześni posadzili osła na tronie.

010

Jeden z najstarszych,zachowanych warsztatów bławatnych,
w administracji muzeum.

004

W tym domu,przez 31 lat  mieszkał z rodziną i prowadził działalność tkacką
z lnu, Johann Kümper.

076

Ówczesny „hotel”dla czeladników,pobierających nauki w Unnie.
Dziś na dole Urząd Stanu Cywilnego,
na górze kilka działów Urzędu Miejskiego.

Piękny fronton,

077

i cudowne detale drzwi.

078

Tutaj, oczami wyobraźni, widzę wielki klucz,
bez współczesnych śrubek i zamka patentowego  .


Próbowałam wejść do środka.W drzwiach, pojawił się miły pan,
który właśnie wychodził na lunch.
Zajrzałam-wnętrze było nowoczesne,więc mnie nie zainteresowało.
Ale idąc ze mną, ten dżentelmen  opowiedział kilka interesujących rzeczy,
które powtórzę;

029

Gotycki kościół ewangelicki budowany w latach 1322-1467.
Podstawa wieży neogotycka z 1863.
Sama wieża ma 84 metry.

I tu pierwsza niespodzianka;

066

W tym kościele,
w roku 1596 proboszczem został, 40-letni wówczas,


PHILIPP NICOLAI (1556-1608)

luterański pastor,kompozytor i poeta,
autor znanego na całym świecie,
adwentowego hymnu „Wachet auf,”( Obudź się)
oraz innych znanych chorałów,
które stały się inspiracją dla innych kompozytorów,
np . Sebastiana Bacha.

Oto ten piękny utwór;

 

062
Drewniane schody na ambonę.
Czy stąpał po nich Philipp ?

060

I jeszcze witraż.
Nie jestem miłośniczką takich.
Podobają mi się ze scenami biblijnymi,
lub inne, mające życie.

070

W rynku-platan z pięściami.
Złagodnieje na wiosnę 🙂

Nieco dalej również w rynku, kolejna niespodzianka:

088

087

w tym domu,kiedyś zajeździe u Pruskiego Króla,
w roku 1821 i w roku 1843,mieszkał,

HEINRICH  HEINE (1797-1856)

Romantyczny poeta niemiecki,pochodzenia żydowskiego,intelektualista,postać barwna,kontrowersyjna,wizjoner.

Mieszkał w Paryżu od 1831,do swojej śmierci w 1856.

Jeden z jego znanych  wierszy.
Lorelei.
I znowu obudziła się we mnie tęsknota,aby ją spotkać….
Chcę ją zobaczyć,dominującą nad Renem…

 

 

090
W centrum rynku,miłościwie panujący osioł  😀

099

Messenerweg.
Kamienica z XVIII wieku
Dom Sztuki Nowodworski.
A na dole? Probiernia musztardy.
Kupujesz pyszny wurszt  😀 z grilla i do wyboru ,
na ruchomym kole ,musztard bez liku.
A na czterech ścianach regałów,od podłogi do sufitu, musztardy.
Do kupienia.

105

103

**************

Jeszcze kilka obrazów z Unny:

110

To co lubię!

085

Mają też lwa,konkurencję dla osła.
Nocą pięknie podświetlony,świeci na bogato.

035

Wieloletnie przedszkole już się chyli,nie do uratowania.

118

Natychmiastowe skojarzenie;moja Babunia recytująca ten wiersz Kraszewskiego;

Był sobie dziad i baba, Bardzo starzy oboje:
Ona – kaszląca, słaba, On – skurczony we dwoje.
Mieli chatkę maleńką, Taką starą jak oni,
Jedno miała okienko I jeden był wchód do niej.
Żyli bardzo szczęśliwie I spokojnie jak w niebie,
Czemu ja się nie dziwię, Bo przywykli do siebie.

 ..czy nie pasuje do tego obrazka?

112

Większość ulic wokół rynku,ma taką szerokość.
Ekologiczną.Wjedzie tylko rower.

Przechwytywanie.JPGfesta italiana

Pisząc o Unnie,należy wspomnieć o największym festiwalu,
po tej stronie Alp.
Festa Italiana.
Raz w roku przyjeżdżają Włosi z oświetleniem,muzyką,i show
zamieniając Unnę  w bajkę.
Zdjęcie ze strony www.unna.de

094

Mój przewodnik po Unnie.
Na zakończenie wędrówki przedstawił się.
Poszukałam w internecie i
oto co znalazłam:

Szef Ochrony środowiska
Inspektor Ochrony Wody.

BARDZO DZIĘKUJĘ! Vielen Dank, Herr Joachim! !

027

Chyba można już usiąść i odpocząć na oślej ławce.
Ale to nie koniec.Jeszcze zostało TO:

072
…zupełnie inna historia ,opisana tutaj:

:http://fotoelzbieta3.wordpress.com/2012/08/15/zydzi-z-unny/

Herman KOHL

Zwykły człowiek,ze zwykłym życiorysem.
Jak mi go przedstawiono,
nie zwróciłam szczególnej uwagi.
Wiedziałam tylko że jest Holendrem.

Zainteresował mnie opowieścią  na temat serów.
W jego rodzinie ,
kupowało się młody walec i w torebce plastykowej wieszało w garażu.
Po kilku tygodniach zeskrobywało się pleśń
i to było dopiero …..

Z czasem jednak zaczęłam mu się baczniej przyglądać…
I spisałam to co opowiadał.

Czyż nie uroczy obrazek?
Szczególnie te dwie (chyba siostry)damy uzupełniające kompozycję.
Tata Hermana-Herman, ślubuje Fryderyce-mamie Hermana.

Wszystko dzieje się w Werrd.
Przepięknym holenderskim mieście,skąd do Belgii jest 15 km a do Niemiec 40.
Też bym tak chciała…

01child-1

Dwuletni Herman z ekologicznym samochodzikiem z drewna,

02_scout

oraz dorosły werblista,w drużynie skautów.

Zawsze go ciągnęło do przygody,
w szkole średniej, uprawiał wspinaczkę górską,
w paśmie gór w Belgii i Niemczech:
Samerland,Eifel,Ardeny.

uniw ultrecht

Oczywistym było,że ambitny Herman ruszy na dobrą uczelnię .
Padło na prestiżowy, powstały w 1636,
jeden z największych w Europie, Uniwersytet w Ultrechcie.
Zaczął na kierunku chemiczno-fizycznym,
następnie,jako drugi fakultet
fizyczno-astronomiczny.
Nocami pracował w ERDAL-u( żaba w koronie na paście do butów.)

Chłonął trudne kierunki,
ale intensywnie angażował się w wysiłek fizyczny.
Dosłownie.Sporty wodne to chluba tej uczelni.
Walczy tutaj,na drugiej pozycji.

Siedem lat po zakończeniu nauki,
podejmuje pracę w European Space Research Organisation,

Otrzymuje etat w ANS,(Astronomical Nethalands Satelite ),
co jest odpowiednikiem NASA w Stanach Zjednoczonych.

No,krótko mówiąc-mieszał w satelitach.
Na zdjęciu w control roomie.

W czasie rewolucji w Czechosłowacji,
w 1968 służy w wojsku (komendant czołgu),zostaje wysłany do obrony granic
Strzeże tej, DDR -BRD.
Po 20 miesiącach w wojsku,
wraca na uczelnię i robi doktorat z fizyki eksperymentalnej.
(już przy pisaniu się spociłam,co to jest ?)

Mitaka w Japonii.

Po doktoracie zaczyna pracę w Niemczech w
IGSAS,amoniak,syntetyki,PCV,(i tak nie wiem o co chodzi,piszę,co mi mówi :-).)
Stamtąd delegują go do:

Turcji,Belgii,Egiptu,
Libii,Japonii,Birmy,
Holandii,Indii,
ponownie w Niemczech.
Następnie Chin,Thailandii,
Australii i
POLSKI (Włocławek) !!

W Europie jeszcze:
Norwegii,Anglii,Walii,
Francji,Hiszpanii,Austrii. Uffffffffffff…

Opracowywał linię technologiczną dla
Brazylii,Algierii,
USA,Venezueli,Turcji.

a 2-tile

Czyli wygląda to mniej więcej tak:

Z naukowcami japońskimi w Tokio,

chińskimi,w Kung-Ming.

Z laskami w Birmie,na wycieczce.

Mówi biegle w mowie i piśmie:
w języku ojczystym,
czyli po niderlandzku,niemiecku,angielsku i francusku.
Oraz po:
turecku,arabsku,chińsku,thajsku,łacinie.

Czego nie mógł zjeść?
chrząszczy w Birmie.Chrupały w zębach  😀
Śmiał się jak podałam mu polską nazwę.”Trudniejsze od zjedzenia”
Co ekstremalnego zjadł?
MÓŻDŻEK we Włocławku !
Lubi ryby i owoce morza.

Terassen_02

HERMAN BYŁ 13 RAZY W NEPALU

Widok tarasów ryżowych,wyrzeźbionych ludzką ręką.

Uprawia tam trekking.Widać jego plecy.


Luksusowy hotel po drodze.Żyje,śpi ,je z miejscowymi;  fasolę,ryż,warzywa.

D902_088

Najwyżej był  przełęczy Annapurna,5.600 m npm
Wędruje 6 tygodni,chudnie 10-18 kg.

Mimo,że był tam z bratem,a raz ze znajomą,
uważa,że tylko samotna wędrówka daje mu to co nazywa
intensywnym przeżywaniem Nepalu.

Szerpa zdjęcie Hermana,piękne.

BO NEPAL,JEST MIŁOŚCIĄ JEGO ŻYCIA

To nie koniec.Co piątek gra w tenisa.Jeździ na nartach.
Fotografuje.Hoduje kwiaty doniczkowe, ale okazy…
Biega po  wszystkich koncertach w mieście.
Od dziewięciu lat
jest uczniem Szkoły Muzycznej w klasie instrumenty klawiszowe.

Śpiewa basem i szefuje chórowi w miejscowym kościele.
Uwielbia kantaty Bacha.

Ma 69 lat.Jest numerologiczną jedynką.

HERMAN KOHL.Ot..życiorys zwykłego człowieka…

Korzystałam;
Archiwum prywatne Hermana Kohla.
Wikipedia.(zdjęcie Uniwersytetu w Ultrechcie.)

DORTMUND Meczet.

MOSCHEE   MOSQUE,    مسجد

Wkroczyłam na ogrodzony, zakazany dla kobiet teren.Ale też,dla innowierców.

Dziewiąta sura Koranu, At-Tauba, zawiera zalecenia na ten temat.
Według niej, ci którzy „dodają bogów do Allaha”
nie mogą wchodzić do świątyń islamu:

Zakazane powinno być niewiernym wejście do przybytku świętego;
bo niedowiarstwo które wyznają, czyni ich tego niegodnymi,
próżne są ich uczynki, ogień będzie im wiecznym mieszkaniem.

006

więc szybko,licząc się z konsekwencjami,pstrykałam
MINARET.

Kiedy zmierzało do mnie kilku,groźnie patrzących mężczyzn,
wiedziałam,że mam kłopoty.
Jednak wyłuszczyłam im ze skruszoną miną ,
moją miłość do orientu,prosząc o łaskawość.
Panowie konferowali krótko,po czym orzekli.
Dobrze,ale bez obuwia.
JESZCZE W ŻYCIU,NIE ZDEJMOWAŁAM TAK SZYBKO BUTÓW ! ! 🙂
A w środku…WSZECHOBECNY TURKUS…

008

MINBER.
Mównica,ambona.Kiedyś przeznaczona do oracji ważnych osobistości.
Obecnie wspina się nią
IMAM (przywódca)
tylko w PIĄTEK i głosi nauki Mahometa.To najwaznieszy dzień w kulturze muzułmanów.
Minber, zawsze usytuowany na prawo od MIHRABU.

009

Odzienie Imama.

025

Z drugiej strony.

020

KURSU

Nauki Imama również w piątek,ale i wybrane, inne dni.

015

MIHRAB
Wgłębienie w konstrukcji,główny „ołtarz” muzułmanów.
(Tutaj pięć razy dziennie prowadzi się się modły.)
Wszystkie ,jakie widziałam charakteryzują się cudowną urodą.
Poszczególne kafle,zaprojektowane drobiazgowo,
idealnie do siebie pasują,tworząc zawsze ,
robiącą wrażenie ,kompozycję.

016

017

Fragmenty Koranu,wszędzie.
Chodzi o to ,aby myśli nie miały szans uciec.

018

022

Doznałam zaszczytu-zapalono dla mnie światła i
MIHRAB ukazał się w całej krasie.

030

Studiowanie KORANU

029

ŚWIĘTEJ KSIĘGI ISLAMU

026

A jednak,nowoczesność wkroczyła i tutaj.
W meczecie jest kilka zegarów,ale ten najważniejszy jest elektroniczny.
Bo na nim, jest możliwość podania komunikatu;
Modlitwy uzależnione są od natury,czyli słońca.
Podaje się dokładny czas, do skupienie i kontaktu z Allachem.

napisane jest:
przed wschodem słońca
po zachodzie słońca
w południe
po południu
po zachodzie słońca
wieczorem.

037

Kalendarz ze wschodami słońca,dla poszczególnych miast.

028

Wszystkie informacje,często rozbieżne z innymi źródłami,
(przed publikacją każdego materiału,zawsze sprawdzam)

otrzymałam od tego człowieka

TO WIEDZA  Z PIERWSZEJ R€KI ,OD
HUSAJNA,

opiekuna meczetu.

Miałam szczęście.!

Antoni CIERPLIKOWSKI -ANTOINE

Antoni Cierplikowski,mimo wiedzy ogólnej,nie jest w Polsce w pełni doceniony…

.

A przecież  na przełomie XIX i XX wieku wpłynął razem z Coco Chanel,
na zmianę obrazu kobiety.(jak twierdzi Le Figaro )
Cierplikowski był
kolorowym ptakiem,przesądnym wariatem,ekscentrykiem,neurotykiem.
Jak zgodnie twierdzą biografowie,część historyjek jest być może zmyślona,
a jeżeli są prawdziwe,to mamy najbarwniejszą postać tamtych czasów.

Urodził się w Sieradzu, w wigilię, 24 grudnia 1884-jako koziorożec (AMBICJE) i
numerologiczna trójka (ARTYSTA)

 Rodzice Joanna z Majchrzaków i Antoni Cierplikowscy.

Dom rodzinny przy ul Dominikańskiej.

Bardzo związany z matką,która wmówiła mu że jest wybitny,
bo urodził się w dzień szczególny.

Biegał chętnie do pobliskiego kościoła,podobały mu się dekoracje ołtarza.

Kiedy chłopak miał lat 13,praktykował u cyrulika Czarneckiego,
Zajął się rwaniem zębów i stawianiem pijawek.
Wstrząśnięty śmiercią przyjaciela,popadł w depresję.
Matka by ratować syna,przeniosła go w inne otoczenie ,
do wuja Lewandowskiego, fryzjera, do oddalonej o 60 km Łodzi.
To tam nauczył się perukarstwa,trudnej sztuki tkania włosów na kanwie.

W 1901 jako siedemnastolatek, wyjechał do Paryża.

Najpierw  robił peruki w wynajętej piwnicy.Pracował pilnie – po 12 godzin dziennie.
To zaowocowało klaustrofobią .

Ale nadszedł rok 1909, który przyniósł bardzo wiele zmian w jego życiu:

Podczas pobytu w Londynie,po krótkiej znajomości,
w wieku 25 lat, poślubił ciężarną
Marie Louise Berthe Astier.

Po 3 miesiącach, urodził się jego jedyny syn,
Jacob Antoine Georges,który niebawem zmarł.

Antoni pozostał w przyjacielskich stosunkach z Marią,
aż do jej śmierci.Przeżyli pod jednym dachem 50 lat. Była dla niego perfekcyjnym biurem 😀

Antoine-horz

W tym samym 1909,otwiera pierwszy,prawdziwy zakład fryzjerski, przy Rue Cambon 5 w centrum Paryża.

Salon, zaprojektował przyjaciel Antoniego ,znakomity rzeźbiarz i malarz –Xawery Dunikowski.

We wnętrzach powiesił  obrazy swoich kumpli   😀 Picassa i Modiglianiego.

Dokonał rewolucyjnego posunięcie -mycie głów na miejscu  !
Pierwszy raz użył suszarki i kolorowych lakierów do włosów.

Był na ustach wszystkich elegantek  🙂

Owego szczęśliwego  roku 1909;
obciął na pazia ,czyli chłopczycę,czyli a la garconne,
40-letnią aktorkę francuską

Ewę Lawlliere.

Na tłumy nie trzeba było długo czekać .
Od tego momentu,STRZYŻENIE stało się jego wizytówką.
Przybiera pseudonim ANTOINE.

To tylko kilka  kobiet ,których włosów dotknęła ręka Antoniego:

Sarah Bernhardt,Edith Piaf,Eleonora Duse,
Elonora Roosevelt,Brygitte Bardot
(  również w filmie Babette idzie na wojnę.)
Do tego grona, należy dodać jeszcze
Marlenę Dietrich, Gretę Garbo,Polę Negri.

Oraz Josephinę Baker,stworzył fryzurę z okalającymi twarz pierścieniami .
Stylizacja została uwieczniona na historycznej okładce Vogue’a pierwszej, jaką zdobiła ciemnoskóra kobieta.

Jest na szczycie,ma wpływowych przyjaciół,
całą ówczesną bohemę.
Kupuje 8-piętrową kamienicę z widokiem na cmentarz Passy w XVI dzielnicy.
Pisze pamiętniki pod skromnym tytułem: Czesałem cały świat.

Jest królem życia!

W latach lat 1932-1937 wydaje magazyn dla kobiet  Antoine Document.

Ekscentryczny fryzjer, swoje włosy farbował na kolor błękitny i jeździł samochodem, który specjalnie zamówił od Citroëna – auto było w kształcie kwadratu, ze specjalnie wytłaczaną karoserią. Nosił habit, za przyzwoleniem mnichów, których chętnie wspomagał, a także pelerynę i rzemienne sandały. Nosił także fraki w kolorze białym, czerwonym, czarnym o bardzo wymyślnych krojach oraz buty na kryształowych obcasach. Na ręku nosił srebrną bransoletę z napisem „Memento Mori”, a drugą na kostce u nogi – ze swoim adresem. Mieszkał w Paryżu, a ponieważ ubóstwiał światło, zbudował sobie dom ze szkła. Szklane kolumny, schody, balustrady, nawet szklana trumna ustawiona w gabinecie, która służyła mu za posłanie. (za Anetą Olkowską)

Wojnę pan Antoni przeczekał  w Ameryce.
1939-1945 przebywał w Hollywood i pracował między innymi dla Metro Goldwyn Mayer.

W tym czasie, powstawały superprodukcje,
Przeminęło z wiatrem czy Czarnoksiężnik z krainy Oz,
a na etatach były m.in. Joan Crawford, Ginger Rogers i Katherine Hepburn.

U szczytu kariery posiadał na całym świecie 121 zakładów firmowych.

Jednak czas szybko mija…
a Antoine baluje jak młodzieniaszek;

28 stycznia 1965 r. kompozytor  Zygmunt Mycielski  zanotował w swoim „Dzienniku”:

…byłem na kolacji u Antoine’a Cierplikowskiego, słynnego fryzjera, który coś w 1908 roku założył na rue Cambron zakład fryzjerski i jest dyktatorem fryzur kobiecych od 50 lat, właścicielem ponad stu zakładów, milionerem, obłąkanym ‚pedałem’ i figurą, przy której filmy z Gretą Garbo (z lat dwudziestych) są bladym naśladownictwem tej Cierplikowskiej rzeczywistości. Ale żywotność tego 82-letniego faceta (występuje w białych, czerwonych frakach itp.) jest niebywała.

Cierplikowski zatęsknił za Polską.
Nocował w Europejskim, a z samolotu krążącego nad Sieradzem zrzucał białe kwiaty  😀

Za hojne dary dla polskich muzeów,otrzymał Order Polonia Restituta.

W końcu na starość,w roku 1970,
kupił  (lub otrzymał od miasta,jak piszą moi respondenci)
posesję przy ulicy Wierzbowej 43 w Sieradzu,
sprawdzoną najpierw nieodłącznym rekwizytem ,wahadełkiem.


Z przyjemnością uprawiał ogródek i leniuchował na hamaku.

Umiera 5 lipca 1976,w wieku 92 lat .

Zostaje pochowany zgodnie z życzeniem w habicie,
ale na miejscowym cmentarzu,a nie jak sobie życzył  w Paryżu.

Kopia pomnika dłuta Xawerego Dunikowskiego
Dusza odrywającą się od ciała
,na grobie Antoniego.
Oryginał z piaskowca (1918) był własnością Cierplikowskiego,
Został podarowany przez mistrza, wraz  z innymi dziełami rzeźbiarza,
Muzeum w Królikarni.

Jeszcze jedna niesamowita a wręcz makabryczna historia.
Na pogrzeb przybyli z Paryża przedstawiciele Stowarzyszenia Fryzjerów.
Pobrali od zmarłego, prawą „genialną” rękę  i pochowali ją na paryskim cmentarzu Passy,
tym, na który miał widok z okna (kwatera niedaleko Fernandela).

Nad cenotafem Antoine’a ,górowała do niedawna rzeźba Dunikowskiego, Pocałunek
Zniknęła. Według zarządu cmentarza zabrała ją rodzina.
Dziś, zamiast nazwiska Cierplikowski widnieje enigmatyczny napis:
J.J L.L
1969. 2003

W 1969, kwaterę wykupił i zwieńczył pomnikiem zamówionym u Dunikowskiego,sam Antoine.Widział to miejsce codziennie  z okien swojej kamienicy…
Dobra rozgrzewka, po nocy przespanej w trumnie…

Korzystałam:

http://www.sieradz-praga.pl
http://www.zeberka.pl/art.php?id=9189
Sławomir Kołodziejczyk,
Jan Pietrzak,
Elżbieta Cierplikowska
http://www.innastrona.pl/lifestyle_ludzie_cierplikowski.phtml
http://www.dailymotion.com/

http://www.krajoznawcy.info.pl/Paryz-Adres-z-widokiem-na-Wieze-Eiffla-a238.php

MANOLO BLAHNIK

okładka

MAESTRO MANOLO BLAHNIK

BUTY..
więcej nie trzeba dodawać.
Hanna Bakuła twierdzi ,że po butach pozna status „nosicielki”,
wykształcenie,miejsce zamieszkania,miejsce pracy i za czyje pieniądze kupione !

Hemingway  mawiał,
że w życiu należy mieć dwie porządne rzeczy : buty i łóżko

O właścicielach (..kach) nie będę się rozpisywać,
ale znane są fobie czy obsesje niektórych.
Trudno bowiem inaczej nazwać miłość do obuwia Roberta Kozyry,
który ma ich 300 par i na etacie faceta do ich pucowania 😀
Co ciekawe, szef bardzo dobrze prosperującej firmy
obuwniczej GABOR,ma tylko 12.

Jak w każdej dziedzinie tak i w szewstwie są mistrzowie.
Bezsprzecznie Manolo należy do trójcy obuwniczej elity,
pozostali dwaj, to  Christian Louboutin i Jimmy Choo.

Przechwytywanie.JPGsanta

Manuel “Manolo” Blahnik Rodriguez
urodził się 28 listopada 1942 roku,  na wulkanicznej wyspie La Palma
w 17 tys. stolicy-Santa Cruz ,
na Wyspach Kanaryjskich.

Mama Hiszpanka .Tata Czech.

Imię Manolo ,wydawało mi się pretensjonalne
i kojarzyło się z ruchem bioder.
Flamenco,albo inne tego typu tańce 😀

Jakież było moje zdziwienie kiedy odkryłam ,
że jest czwartym na literę M,-najpopularniejszym imieniem hiszpańskim!


Poświęciłam wiele czasu aby dotrzeć do korzeni Blahniów.
Mają wspólnych przodków od roku 1450.
Na początku XIX wieku, wielu wyemigrowało z ojczyzny-Czech, do Stanów Zjednoczonych.
Jest ich tam obecnie 821,wszyscy są skoligaceni !
Pradziadkowie  Manola ,udali się za chlebem bliżej, do Hiszpanii.
Tam założyli plantację bananów.


Manolo z siostrą Evangeliną, kształcili się w domu.
Ale przeznaczenie czuwało.
Mały Blahnik robił buciki z papierków po cukierkach ,dla swoich piesków.
Nadstawiał uszu gdy mama wysłuchiwała rad zaprzyjaźnionego szewca,
jak to z koronek ,tasiemek  czy sznurków zrobić espadryle.
Po czym tworzyła  małe dzieła .
Rodzice byli ludźmi majętnymi – często podróżowali ,więc jeździł z nimi Paryża i Madrytu,
gdzie zamawiali ubrania od znanych projektantów
m. in. od Cristobala Balenciagi-  a do tego, ręcznie szyte buty.

Po latach wspomina swoje szczęśliwe  dzieciństwo,jako raj;
Było morze,banany i my…


Rodzice wysłali go do Genewy ,aby tam nabywał wiedzy.
Ale  znowu odezwało się  przeznaczenie. Manolo przeniósł się do Paryża,
aby studiować kierunki niepoważne,czyli sztukę.


Manolo, mógł zawsze liczyć na kobiety !

Wśród wielu  wpływowych osób,jakie spotkał w Paryżu,
była  Paloma Picasso.To ona przedstawiła go  guru mody,
naczelnej amerykańskiego Vougue:

DIANIE VREELAND

Ta orzekła,spoglądając na jego projekty,aby skupił się na… butach.

Miała nosa!

Blahnik pokornie posłuchał bogini mody.Tak wyglądał jego pierwszy projekt.

Po śmierci Vreeland,naczelną Vougue ,zostaje  Anna Wintour,(po prawej )
postrach dziennikarek,modelek,projektantów,
trzymająca żelazną ręką,
swój najbardziej opiniotwórczy magazyn mody na świecie.
( To o niej jest film „Diabeł ubiera się u Prady”)
Zdjęcie z roku 2007,po wernisażu kolekcji Manola w Muzeum of Art NY.

Ale największą przyjaciółką Blahnika, jest kobieta której wszyscy się boją.
Jednym swoim słowem  może złamać karierę,
lub, wynieść na szczyty.
To ona zasiada w pierwszym rzędzie na pokazach i jest jak Cezar.
Palec w górę,palec w dół.
Dla branży jej wyrok,
to być,albo nie być.
Urodzona w Mediolanie w roku 1931.

ANNA PIAGGI

To te kobiety,wiedźmy mody, zawsze go wspierają,pomagają i inspirują.


Buty Blahnika szyte są ręcznie.
Pochyla się nad każdym egzemplarzem,podobno chodzi w pierwowzorach .
.Rysuje projekty na kartkach,serwetkach ,gdzie się da.
Nazywany Świętym od Obcasów.

44-letni Manolo z 40-letnią wówczas, siostrą Evangeliną na pokazie u Lagerfelda 12.11.1986.

W jego butach,chodzą na pokazach Yves Saint Laurenta,
Christiana Diora, Calvina Kleina, Johna Galliano czy Michaela Korsa.

kyle

Kylie Minogue w butach Blahnika wystąpiła w 2001 roku na okładce albumu,
który był jej wielkim powrotem na scenę.
Fankami są Bianka Jagger,Jerry Hall,księżna Diana.
Madonna orzekła,że są „są lepsze niż seks, a na dodatek trwają dłużej” 😀


Jednak prawdziwą karierę jego buty zrobiły po serialu
Seks w wielkim mieście.

Bohaterka ,czyli Jessica Parker ,stwierdza z ekranu ,że kocha buty Blahnika !

Blahniki grały też u Sofii Coppoli w „Marii Antoninie”,
czy w „Simsonach”.
No i na CZERWONYM DYWANIE !
przyczyniając się tym samym, do wciąż rosnącej potęgi i sławy projektanta.
Ceny od 300 do 3000 $,
On sam, chodzi w pantoflach przypominające buty matadorów
lub czarno-białych skórzanych oksfordach.

BETTY MIDLER,
producentka Music hallu Priscilla królowa pustyni,
zaprosiła Blahnika do współpracy.

I projekt mistrza,zrobił furorę !

Premiera odbyła się 1 marca 2011.
Kopię butów sprzedaje się po 700 $,ale forsa idzie na cele charytatywne.

mnb

Buciki skórkowo-srebrne z kryształkami Sworovskiego,
zaprojektowane do spektaklu „Priscilla królowa pustyni” na Brodwayu.

Przechwytywanie.JPGmamolo
Fragment spektaklu z wielką szpilką Manola w tle.

Blahnik otrzymał wiele nagród i wyróżnień,
m.in w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii.
W roku 2003, Design Museum w Londynie otwarło wystawę jego szkiców.
Ma w szufladzie  dwa doktoraty honoris causa,oraz dla prestiżu tytuł lordowski od monarchini.

Ale Blahnik był PIERWSZY,zaczynał w latach 70-tych
więc długa i zasłużona jest jego droga do sukcesu.

Smutna wiadomość,nie tylko dla Manolo,
ale całego świata mody.7 sierpnia Anna Piaggi została znaleziona martwa
w swoim domu w Mediolanie.Miała 81 lat.

ZŁOTE GLOBY styczeń 2013  :

M

adres:Manolo Blahnik, 49-51 Old Church Street, London, SW3 5BS

Tel + 44 207 352 8622

Korzystałam:

http://www.thesartorialist.com/photos/on-the-street-anna-piaggi-milano/—-link do Piaggi
fot. Stephen Lovekin / Getty Images
www.manoloblahnik.com .
http://luxclub.pl/kat,1016271,wid,10984673,wiadomosc.html
Life
www.dafjones.com.

DORTMUND,spacerek…

..po Westenhellweg,

Już właściwie powinnam skończyć opowieść o Dortmundzie,
ale zostało mi kilka zdjęć,które oddają charakter tego miasta.
I zapewne jest to ulica Westenhellweg,

Tak prezentował się Teatr Miejski,
zanim pewien przystojniak z grzywką
nie zapragnął mieć ich więcej,
praktycznie w każdym mieście Europy.

005

Po wizycie aliantów,
miasto straciło wszystkie dowody tożsamości.
Ostało się kilka budynków,
z szacunkiem wmontowanych obecnie w nową architekturę.
Po Teatrze nie został pył.
Nowoczesny,pod zielonym dachem
mieści oprócz opery ,kilka sal wysokiej kultury.

Spacerując po  Westenhellweg, (nr.127)
spostrzegłam wystawę, która przywiodła mi na myśl ,
sklep dla transwestytów!

102

Manekin z męską twarzą,
w czapeczce jak z Bridget Jones 🙂
i białej sukience.

101

wewnątrz wisiała jeszcze taka,

100

i  taka…
Już wiedziałam ,
że to sklep, z akcesoriami baletowymi i butami do tańca.

105

właścicielka- Madame Marie-Luise Meißner,

była tancerka Opery Dortmundzkiej,
tej z zielonym dachem.
Co ciekawe,
w Szkole Baletowej uczyła ją uczennica…Palucci!

109

Dla żołądka też z kulturą 🙂

107UWAGA !

108

wkraczamy na teren fanów BD.

Zdjęcie które obiegło prasę sportową;
Kibic Borussii,Martin Hueschen, 41
zafundował sobie portret trenera
Jürgena Norberta Kloppa.

152

Nieruchomy się ugiął (na darmo)

040

Inny łypnął okiem,

A ten ,nawet jednego nie otworzył.

Obłęd w monologu.

***

Koncert niezły,gorzej z publicznością.

058

Krüger-Haus z pasażem(  Krüger -pierwszy wydawca Gazety Dortmundzkiej)

westehellweg

I refleksja.Tak ponad 100 lat temu wyglądała ta ulica,

148

A tak obecnie….

Westenhellweg,nazywany bulwarem,ma ok 1 km długości.
Szczyci się tym,że przechadzał się po nim Karol Wielki.
Trakt funkcjonuje od XII wieku i jest najbardziej (obok Kolonii i Frankfurtu)
uczęszczaną handlową ulicą w Niemczech.

NIGDZIE w żadnym mieście, nie widziałam tylu żebrzących.

Jak mówią mieszkańcy,większość to cudzoziemcy,świetnie zorganizowani.
Charakteryzuje ich posiadanie tekturowego kubeczka i kocyka.
Postanowiłam to pokazać,bo jest kuriozalne,

że na dwóch ulicach w centrum ponad pół milionowego miasta jest ich tylu.
Policja nie reaguje.

http://totallycoolpix.com/2011/04/extreme-tattoos/

http://www.do-foto.de/html/links.html

LIPTON Thomas Johnston

Najpopularniejszy napój  świata , HERBATA.

Kroniki podają ,że pił ją chiński cesarz Shen-Nung– już około 2737 pne,.
Inny chińczyk,wymyślił niszczarkę do herbaty,

Małą maszynkę,która rozdrabniała liście w formie dogodnej do parzenia.
Urządzenie to posiadało  koło,
zaś  w centrum, ostre poty ceramicznych lub drewniane, które cięły kawałki liści
na cienkie paski.


Pierwsze torebki herbaty, zostały wykonane ręcznie z  jedwabnego  muślinu.
Opatentowano je w 1903,a rok później pojawiły się na rynku.
Po raz pierwszy  wprowadzone do obrotu
przez kupca  kawy i herbaty, Thomas Sullivan’a z NY,
który dostarczał je na cały  cały świat.
Jednak szybko wymyślono maszyny,które przejęły pracę ludzkich rąk.


CZY MOŻNA SOBIE WYOBRAZIĆ, INNY WIZERUNEK TWÓRCY HERBATY LIPTON?

(zdjęcie z 1925)

Ale tak naprawdę historia ekspansji herbaty zaczęła się w roku 1915,
kiedy to na rynek, wtargnęła Spółka Tea Lipton.
Jeśli zaś chodzi o torebki,to czworoboczną,używaną dzisiaj,
(moja znajoma ma pogardę do tego dzieła,nazywając ją herbatą na smyczy)
firma Lipton opatentowała w roku 1952.

Ale jak to się zaczęło?

Thomas Lipton

urodził się w Glasgow w  Szkocji, 10 maja 1848 roku.
Tata Thomas senior i mama Frances ,
dla podreperowania budżetu rodzinnego,
prowadzili  przy Crown Street mały sklepik,z artykułami spożywczymi.
Młody Thomas znudzony edukacją w wieku 13 lat i udała się na parowiec,
kursujący  z Glasgow do Belfastu.
Zarobił na bilet i ruszył na podbój Ameryki.
Od dziecka fascynowała go woda i to co po niej pływało. 🙂


Objechał cały wschód, imając się różnych zajęć.
Przez pięć lat zobaczył i nauczył się tyle,
że mógł wrócić do domu i rozpocząć  karierę kupca.
W 1871 założył pierwszy sklep,który wyróżniał się czystością,oświetleniem,
podejściem do klienta i cenami( niskie marże)

Przechwytywanie.JPGmnoPracował po 18 godzin,spał pod ladą.

centrala Liptona
Wkrótce miał już 300 sklepów i potężną centralę.

Wizyta księcia Walii w sklepie Liptona.

1923 Shields Road ,tłum wiwatuje na cześć Księcia Walii Edwarda VIII (tego od abdykacji)W tle sklep Liptona.

***********

Udostępnia swoim klientom produkt
podówczas luksusowy
HERBATĘ.
Zatrudnił 2 pracowników,a ci mieszali różne gatunki,
aż do uzyskania przez Thomasa satysfakcji smakowej.
Sprzedawał produkt  po obniżonych cenach i jego sława rosła.
Ale prawdziwy rozgłos, zapewnił sobie
fantastycznym posunięciem marketingowym;
ogłosił w prasie ,że na Boże Narodzenie,
sprzedaje największy ser na świecie,
który przypłynie z Ameryki.


Do jego produkcji przyczyniło się 800 krów, dojonych przez 6 dni.

Wewnątrz miał znajdować się pieniążek (jak w puddingu).
I ten pens,miał szczęśliwcowi gwarantować bogactwo i szczęście.
Tłumy oczekiwały na nabrzeżu.
Ser-gigant zniknął  w ciągu dwóch godzin.
A reklama poszła w świat !

Przechwytywanie.JPGlkki
Wiodło mu się znakomicie.
Pod pretekstem urlopu w Australii ,w tajemnicy przed konkurencją
udał się do Ceylonu.
Zakupił ziemię ,oraz osiedle mieszkaniowe dla pracowników,
i rozpoczął działalność plantacyjną.


Stać go było na luksus ,uzyskane zbiory nazwał swoim nazwiskiem.
I tak HERBATA LIPTONA ruszyła na podbój rynku .


Aż doszliśmy do czasów,
kiedy nie jest już produktem luksusowym,
ale nadal ,niezmiennie eleganckim i smacznym.

A oto druga twarz ,tego człowieka;

Thomas Lipton, to wielki miłośnik żeglarstwa.
Mimo że przez 30 lat na swoim jachcie”Shamrock”, nie udało mu się zwyciężyć,
został okrzyknięty najbardziej wytrwałym żeglarzem w historii Pucharu Ameryki.
Za co uhonorowano go wypuszczeniem na rynek filiżanek z napisem:
największym z przegranych 🙂
Zaś na pudełkach herbaty przez wiele lat pisano Captain Lipton.
Ameryka go kochała.


Dzielił  swoją pasję z możnymi tego świata.
Król Edward VII i króla Jerzy V mieli podobne zainteresowania jak Thomas,
więc Lipton do swej pasji miał doborowe towarzystwo.


Na pokładzie SS Erin (w białych spodniach)

(jako ciekawostkę podaję że ostatni rejs  Erin,
z Nowego Jorku do Londynu, dnia  31 grudnia 1889 roku,
z 72 osobami  na pokładzie,skończył się tragicznie.
Żaglowiec  zaginął na morzu.)

Oto  Erin


Hoch Society:
od l:druga, Rose Fitzgerald, Sir Thomas Lipton, Agnes Fitzgerald, John F. Fitzgerald,sierpień 1909.


Sir Thomas Lipton i fanka pozują do zdjęcia,
na stacji Waterloo.

Sir Thomas Lipton Memorial Trophy

puchar dla zwycięzcy regat ICYRA,
ufundowany przez Liptona.

Ale Lipton, przede wszystkim to wielki darczyńca,
człowiek o złotym sercu.
Jest bohaterem narodowym Serbów,
bo pośpieszył im z pomocą w czasie I wojnie światowej.

Jego jachty były wykorzystywane do transportu personelu i sprzętu medycznego
do walki z epidemią tyfusu, która zabiła tysiące cywilów.


Pomimo zagrożeń,
Thomas nie ugiął się i udzielał pomocy do końca.
Wykorzystał swoje imię,aby zwrócić uwagę świata na los Serbii.
Podarował £ 25,000 aby zapewnić obiady biednym.
Zawsze kogoś wspierał,pomagał potrzebującym.


Znacznie wcześniej,bo w roku 1898,
Królowa Wiktoria doceniła jego działalność charytatywną
i przyznała mu tytuł szlachecki.

w listopadzie 1924 roku został uhonorowany okładką TIME’a.


Wizerunek Liptona na eleganckich papierosach.

Po śmierci rodziców przeniósł swoje biuro  do Londynu.
Zamieszkał w dzielnicy Osidge ,(obecnie wchłonięta przez Southgate),
od 1892 do swojej śmierci w roku 1931.

Nigdy nie zapomniał Glasgow,
w którym wszystko się zaczęło.
Pozostawił miastu wiele dóbr.
Zmarł 2 października 1931 roku,mając 83 lata.

pomnik Liptona
Spoczął ,zgodnie z ostatnią wolą w Glasgow.

Nigdzie w źródłach,nie natrafiłam na informacje,
co do jego stanu cywilnego.
Jednak to,że tak był związany z rodzicami,
daje do myślenia,że był stanu wolnego.  (?)

Marka Lipton,jest obecnie własnością firmy UNILEVER.
Sprzedawana jest w 110 krajach świata,
co daje 10 % sprzedaży herbaty na światowych rynkach.

Pijcie herbatę Liptona,
bo uczciwością,pracowitością jakością i gołębim sercem

SIR LIPTON na to zasłużył !

Korzystałam:

Jeanette Bennett
http//www.uptontea.com
Life
Wikipedia uk
about.com
JoyceImages.com
http://greatships.net/erin.html
Time
Muzeum Kennedych w Bostonie

NORA IBSEN Dortmund.

Napomknęłam,iż widziałam coś na plakacie,
co lubię,co widziałam już czterokrotnie,grane w różnych językach(nawet po węgiersku)
a niezmiennie mnie ciekawi.
I oto co dostałam w prezencie z okazji święta(osobistego).

199


ULLI und GERD,DANKE
!

Rękopis DOMU LALKI   Henryka Ibsena z roku 1879.
Co ciekawe,na oryginale nie ma powszechnie używanego  tytułu NORA.

Henryk Ibsen czyli Jimi Hendrix norweskiej literatury 🙂
W  tym dramacie, opisał przypadek swojej znajomej (dodał tylko wątek kryminalny).
Chyba nie ma świecie teatru,który nie grałby Nory.


Trudno się dziwić,że w dortmundzkim teatrze ,wzięto ją na warsztat.
Ten facet zrobił z Nory trailer,
Urodzony 14 maja 1972 w Düsseldorfie, KAY VOGES,
od 2010 Dyrektor Artystyczny Teatru w Dortmundzie, łowca nagród.
Zebrał ich tyle,że nie będę wymieniać,można zerknąć do netu.

A to, co zobaczyłam,to najśmielsza,najnowocześniejsza inscenizacja tego klasycznego utworu.

Nadmienię,że na proscenium postawił basen,
w którym wszyscy bohaterowie się wykąpali 🙂
.Mąż EloeNORY,Torvald Helmer ( w tej roli Alex Holst),również,
tyle tylko,że na … golasa.
Gdy zsunął z siebie ręcznik po wyjściu z wody,na widowni słychać był chichot ( 🙁 )
Monolog w takim kostiumie trwał dobrych kilka minut.
Po zakończeniu,zaległa cisza….
A po niej oklaski…
Holst,był jak Hamlet 🙂


Baner na bocznej ścianie Schauspielhaus,Hiltropwall w Dortmundzie.

214

Kasy biletowe,wszystko w kolorach blue.
.

216
Szatnia samoobsługowa.
(szkoda,bo moment oddawania płaszcza,też jest częścią  teatralnego misterium)
Nie mogłam otworzyć upatrzonej, oczywiście nr 3,czyli 12 🙂
Dzielnie pomagał mi pobliski dżentelmen,ale dopiero wezwany
na pomoc chłopak z obsługi,zapytał:
Euro wrzucone ?
Hahaha-prowincja zjechała do wielkiego świata 🙂


Zaryzykowałam,mimo zakazu obsługi.
Ale to zdjęcie zrobione aparatem do specjalnych poruczeń,
pstryka bezszelestnie.

225
Ostatni rzut oka..i po 4 godzinach z jedną 20 min przerwą,do domu.
Spektakl fascynujący,momentami wstrząsający.Niepowtarzalny.

208
Przedstawienie Nory,które miało premierę jesienią ubiegłego roku,
grane jest raz w miesiącu.
Jest wydarzeniem.Reklama spektaklu na Operze dortmundzkiej.

 Ostatnie słowo : POOL…jakże wymowne.

Dortmund -METRO

DORTMUND
miasto żebraków,tandety bożonarodzeniowej i Borussii.
Miasto o którym się wie ,że tylko nieliczne elementy architektury są oryginalne,wiekowe.
Reszta została odtworzona z pietyzmem,ale to nie to samo.
Zrównane z ziemią przez aliantów
jako strategiczne,przemysłowe.
Dortmund to miasto 600 tysięczne,
leżące w Nadrenii Północnej Westfalii.

Ale Dortmund ma METRO !

Metro jest moim ulubionym środkiem transportu,
budzące wyobraźnię.
Funkcjonuje w literaturze,kinie i zawsze ma w sobie jakąś tajemnicę.
Metro żyje innym,podziemnym światem,ma swoich mieszkańców i historię.

Pociągi kursują co 10 min w dzień powszedni,
w święta co 15 min,zaś kiedy gra Borussia,co 5 min.

Wejścia do stacji mera,właściwie
U-BAHN-u.

Ta plątanina metalu naprawdę robi wrażenie.
A w nocy podświetlana.Cudo.

Pierwszą linię otwarto 17.05.1976.
Do tej chwili ma ich 8 .

W sumie 77  kilometrów,z czego 20 pod ziemią.

Metro jest dwupoziomowe.
Graficznie informują o tym jeden,lub dwa wagoniki.

Na peron można się dostać schodami ,schodami ruchomymi
lub windą.

Jedno z wejść w centrum miasta.

Teraz zajrzymy pod ziemię i do wagonów.

Stacja Reinoldikirche w trakcie drążenia.

Gotowe!

Podziemny peron przy Stadtgarden.

Ale trafiłam.Punktualnie 12,00 !
Jestem na drugim poziomie,o czym informują dwa wagoniki.

Trudno się zgubić.

Przejazd indywidualny 🙂

Kampstraße.Na cześć Opactwa Cystersów Kamp ,nieopodal Dortmundu.

Jesteśmy w trójkę…

Czasami trafi się zmotoryzowany kolega z Afryki,

czasami  królewicz,

czasami   inne towarzystwo.

Reszta miasta, jedzie teraz samochodem  😀

Już nie miała terminu w kalendarzu… <3

 

KUCHNIA TAJSKA – ปลาหมึก

ZUPA KOKOSOWA Z KURCZAKIEM -RECEPTA MEENY.

Pragnę podać dwa oryginalne przepisy kuchni tajskiej,
łatwe do zrobienia w domu,ku uciesze gości.
Podpatrywałam jak robi to Meena,Tajka z Bangkoku.

Prosta zupa,ale przez swoją zwykłość,niezwykła.
Naprawdę pyszna.

Kiedy przybyłam na zaproszenie,
na stole zastałam talerze,z zawartością,jak wyżej.
Muszę przyznać,widok makaronu trochę mnie rozczarował..

Ale kiedy dania główne było już gotowe,

do talerza z makaronem,
wielką chochlą Meena wlała to ….
Co ciekawe,miała odliczoną idealnie ilość na 4 osoby.W talerzach równiutko,w garnku pusto.
U mnie zawsze coś zostaje,dlatego bardzo mi się to spodobało.
Koniec z podżeraniem resztek!

Bazą zupy jest

mleko kokosowe,1 litr na 4 osoby,oraz 1/4 piersi kurczaka.
Mleko doprowadzić do wrzenia,wrzucić drobno pokrojone kawałki mięsa,oraz drobny makaron.
Po kilku minutach zestawić z ognia i dodać:

trzy liście bergamotki

galangal  kłącze o smaku imbiru zmieszanego z pieprzem

oraz trawę cytrynową,posiekaną (tu z hodowli własnej).

Makaron i mięso wyjąć z garnka,przełożyć do talerzy.Do zupy wcisnąć 1/2 cytryny,dodać łyżkę sosu rybnego,oraz pokrojone 3 większe pieczarki.Pozostawić aby wszystko „naciągnęło”.

Gotowe.Smacznego.

Nadeszła pora na danie główne,choć przyznam, śledząc kolejne etapy,
nie wiedziałam do końca co jest na rzeczy,
bo wszystkie produkty, było już przygotowane do gotowania.

Najpierw Meena walczyła z moździerzem do którego włożyła:
5 ząbków czosnku
1/4 czerwonej cebuli
3 papryczki chili,(norma jest 5),ale tylko tajskie,bo te mają prawdziwy power!

Na patelnię-i szybko mieszała,

teraz to,co zdawało mi się zwykłą,acz dziwaczną okrągłą rybą,

na patelnię,do poprzednich składników.

Po około 5 minutach-pokrojonych 5 badyli bambusa-do kompletu-na patelnię.

Pora na marchewkę pokrojoną w słupki,3 kolory papryki po połówce,

a na sam koniec-kiełki fasoli,mają się tylko zagrzać w garnku.

Już tylko serwować…

Do tego ryż,w którym niehigienicznie ugotowano 3 jajca do dekoracji…

i PIEKIELNE danie gotowe!
Z początku,wydaje się samą pychotą,ale za chwilę do ataku ruszają papryczki.
No tego, to się nie spodziewałam!
Ale zrobiłam dobrą minę do palącej sytuacji i podjęłam wyzwanie-ZJADŁAM WSZYSTKO !

(widoczna tu ilość jest dla 4 osób)
Uznałam się za dzielną kobietę.
Ale nurtowało mnie pytanie;co ja właściwie zjadłam.Na pytanie otrzymałam odpowiedź:
squid  and  fish ball

I co się okazało ?

zjadłam  kałamarnicę

oraz pokrojone „piłki” rybne.

Chleb powszedni w Azji.Popularne również w Skandynawii.
Z tą różnicą,że ci drudzy robią je w formie pulpetów,
z luźnym mięsem,zaś Tajowie i Chińczycy
bardzo aksamitne i zwarte,uzyskane przez wybijanie.

Tak wygląda produkcja.

Po tak wyczerpującym zajęciu,można odpocząć na siedzisku wykonanym wyłącznie z rulonów bawełny.
Standardowe „krzesło”, przy stołach z bardzo krótkimi nogami.

ความปรารถนาสำหรับแขกทุกท่านอร่อย FOTOELZBIETA3 !
życzenia smacznego dla wszystkich moich gości!